„Psycholog jak przyjaciel…”
Dodane przez bartez dnia 09/27/2011
To już ostatnie spotkania osób niepełnosprawnych i osób z ich otoczenia z psychologiem w ramach projektu „Lepsze jutro”. Pod koniec września kończą się regularne dyżury specjalistów: lekarzy psychiatrów, doradców zawodowych, pracowników socjalnych i psychologów. Ale nie zrywa się więź jaką udało się nawiązać podczas wielogodzinnych rozmów.
Psycholog Monika Sowińska z dużym zaangażowaniem opowiada o osobach którym próbowała pomóc, uporządkować ich sytuację. Najczęściej chcieli rozmawiać o trudnej sytuacji finansowej, trudnych warunkach mieszkaniowych. Zarówno osoby chore, jak i ich opiekunowie, rodzina narzekali na brak pracy. To hamuje jakąkolwiek chęć do działania, rodzi poczucie bezsilności. To według psycholog najczęstszy powód poczucia bezsilności, wycofania z życia, a to bardzo często, według jej obserwacji prowadzi do depresji. Jedna z osób z którymi rozmawiała miała za sobą próbę samobójczą. Kilkakrotnie doradzała osobom, które według niej są ofiarami przemocy w rodzinie.
Wszystkie rozmowy miały charakter poufny, uczestnicy projektu wiedzieli, że mogą liczyć na jej radę, wsparcie i równocześnie pełną dyskrecję.